Jutro wolne od błędów 

Jutro przejdę na dietę. Od jutra będę planować dzień. Jutro zacznę ćwiczenia. Jutro poszukam innej pracy, zapiszę się na kurs, zacznę więcej czasu poświęcać na odpoczynek… Jak wiele naszych niezrealizowanych spraw i postanowień mieści ta mityczna kraina?

Mija pierwszy miesiąc nowego roku. Może jeszcze nawet pamiętamy nasze noworoczne postanowienia. Może jeszcze we wspomnieniach płonie entuzjazm pierwszych dni… Może. Choć o wiele bardziej prawdopodobne jest to, że w natłoku codziennych problemów studenckich i / lub zawodowych już nie pamiętamy. Nowy rok zaczął przypominać stary. O ile wyzwania, które stawia nam życie, nie „wymusiły” na nas pewnych zmian – to zapewne wróciliśmy do starych nawyków.

Można wyliczać różne czynniki, które mają wpływ na nasze niepowodzenia. Zbyt niski poziom motywacji, nieodpowiednie przygotowanie zadania, brak wsparcia, zbyt krótki czas wprowadzania nowego nawyku, zdarzenia losowe. Jest jednak jeden mur, przez który chyba najtrudniej jest nam się przebić – to niechęć do popełniania błędów.

W dostrzeganiu porażki możemy popaść w dwie skrajności. Na jednym końcu będzie zrzucanie odpowiedzialności na okoliczności, na drugim – stwierdzenie, że niepowodzenie to owoc naszego osobistego niedbalstwa. W obu sytuacjach pojawi się frustracja, skierowana na zewnątrz lub do wewnątrz. Spóźniając się na autobus w drodze na egzamin możemy zacząć wygrażać kierowcy, który nie poczekał na nas, albo wściec się na siebie, że zbyt późno wyszliśmy z domu. Warto jednak w refleksji pójść krok dalej.

Każdy błąd to kopalnia informacji o nas samych. Spóźnienie na egzamin może świadczyć o naszym przemęczeniu, ale i o nienajlepszych zdolnościach planowania czy przewidywania. Może być też sygnałem, że co innego było dla nas ważniejsze – obejrzenie serialu poprzedniego wieczoru czy zrobienie nienagannego makijażu. Wreszcie – może świadczyć o niechęci do podjętych studiów albo dystansie do danego przedmiotu czy wykładowcy.

Każda odpowiedź będzie niosła za sobą inne działanie. Czasem potrzebna będzie zmiana nawyku, na przykład wcześniejsze wstawanie. W innych sytuacjach będziemy po prostu próbowali przetrwać – byle zdać egzamin z nudnego przedmiotu. A może spróbujemy zmienić podejście i poszukać większego dobra i przestrzeni rozwoju w tym, co nas trapi?

Ania z Zielonego Wzgórza mawiała: jutro jest wolne od błędów. Sama popełniła ich niemało. Chcąc mieć kruczoczarną fryzurę przefarbowała włosy na zielono; podejmując wyzwanie spadła z dachu; ścigając się wpakowała się do łóżka, w którym smacznie spała ciocia jej przyjaciółki, Diany. Innym razem upiła Dianę (przypadkiem…) czy niemalże utonęła, odgrywając w romantycznym uniesieniu rolę zmarłej kobiety i kładąc się w dziurawej łódce.

Każdy kolejny dzień daje przestrzeń do błądzenia, ale i wyciągania wniosków – lepszego poznawania siebie na ścieżkach życia. Wygrana daje radość i jest często bardzo przyjemna, ale potrafi uśpić naszą czujność. Niepowodzenie z kolei pozwala na wejście w głąb siebie i uczenie się – o ile damy sobie do tego prawo. Podejmując wyzwanie i idąc drogą swojego powołania – czy dajesz sobie prawo do popełniania błędów i uczenia się na nich? Magdalena Sędkiewicz

Bądź na bieżąco 

Jeśli chcesz wiedzieć o najnowszych materiałach, które pojawiają się u nas i nie przegapić kolejnych transmisji, to koniecznie:


Polub nas


Subskrybuj kanał